Wspomniałem o trzech tylko
Sok Noni |książka angielska |opakowania
„Wspomniałem o trzech tylko królach, gdyż nie sposób o wszystkich. W Gdańsku bywali przecież i to niejednokrotnie Przemysł II, Władyfiaw Łokietek, Kazimierz Jagiellończyk, Aleksander, Zygmunt Stary, Zygmunt III, Władysław IV, Jan Kazimierz, August II, Stanisław Lesz
czyński i przedostatni z naszych monarchów, August III, który wprawdzie nie wjechał do Gdańska, ale gościł w oliwskim opactwie i w twierdzy u Wisłoujścia.
A poza tym ten mój felieton powstał, jak wszystkie, mniej więcej tak
Siedziałem najspokojniej w radiowym bufecie, kiedy zadzwoniła „Fojutka". W radio wszyscy tak nazywają Wandę Fojut. Pracuje w Rozgłośni Gdańskiej od 1945 roku. Pilnuje planów i programów, goni za autorami, lektorami, spikerami, taśmami, tekstami — słowem za całym radiem. Kiedy podnosi słuchawkę telefonu, mówi wprost Tu RadioFojut. Wszystkich przekonała, że gdyby nie ona, nie byłoby ani rozgłośni, ani programu. Należy do tych pracowników, o których słuchacze nic nie wiedzą, lecz bez których na antenie panowałaby niczym nie zmącona cisza. Tym razem też zaczęła od krzyku
— Co z pana audycją!
— Jaką znów audycją
— Na jutro!
— Na jutro
— Ma pan chociaż tytuł!
— A co jutro jest
— 6 stycznia, wtorek, Trzech Króli.“(11)
porównanie kredytów gotówkowych |Bet365 |zegarki szwajcarskie
„Wspomniałem o trzech tylko królach, gdyż nie sposób o wszystkich. W Gdańsku bywali przecież i to niejednokrotnie Przemysł II, Władyfiaw Łokietek, Kazimierz Jagiellończyk, Aleksander, Zygmunt Stary, Zygmunt III, Władysław IV, Jan Kazimierz, August II, Stanisław Lesz
czyński i przedostatni z naszych monarchów, August III, który wprawdzie nie wjechał do Gdańska, ale gościł w oliwskim opactwie i w twierdzy u Wisłoujścia.
A poza tym ten mój felieton powstał, jak wszystkie, mniej więcej tak
Siedziałem najspokojniej w radiowym bufecie, kiedy zadzwoniła „Fojutka". W radio wszyscy tak nazywają Wandę Fojut. Pracuje w Rozgłośni Gdańskiej od 1945 roku. Pilnuje planów i programów, goni za autorami, lektorami, spikerami, taśmami, tekstami — słowem za całym radiem. Kiedy podnosi słuchawkę telefonu, mówi wprost Tu RadioFojut. Wszystkich przekonała, że gdyby nie ona, nie byłoby ani rozgłośni, ani programu. Należy do tych pracowników, o których słuchacze nic nie wiedzą, lecz bez których na antenie panowałaby niczym nie zmącona cisza. Tym razem też zaczęła od krzyku
— Co z pana audycją!
— Jaką znów audycją
— Na jutro!
— Na jutro
— Ma pan chociaż tytuł!
— A co jutro jest
— 6 stycznia, wtorek, Trzech Króli.“(11)
porównanie kredytów gotówkowych |Bet365 |zegarki szwajcarskie