Pod pozorem odstawy do Białegostoku
Materace Tempur |Cennik usług budowlanych |Działki Bielsko
„Pod pozorem odstawy do Białegostoku Waszkiewicz ściągnąi furmanki z najbliższych wsi. Przed tym jeszcze zawiadowca stacji w Sokółce odmówił kategorycznie podstawienia wagonów na rampę, wyjaśniając że cały tabor został zajęty przez wojsko dla zaopatrzenia frontu, i że kierownictwo kolei w ciągu najbliższych dziesięciu dni nie przewiduje możliwości przewiezienia transportów cywilnych. Chłopów zebrano pod magazynem w Sokółce, po czym zaproszono ich na wspólne śniadanie z żołnierzami z batalionu. W czasie śniadania Waszkiewicz wszedł do świetlicy bardzo zmartwiony. Na pytania oficerów o powód troski najpierw nie chciał nic powiedzieć, wreszcie oświadczył, że otrzymał nieprzyjemną wiadomość. Bandy blokują drogi do Białegostoku i uniemożliwiają dostawy żywności dla stolicy województwa, napadając na transporty. W czasie napadów zginęło już kilka osób cywilnych — furmanów prowadzących konwojowane wozy. Nawet gdyby w konwoju poszła cała jednostka, też nie byłoby gwarancji, że w wypadku starcia bandyci nie zrobią krzywdy któremuś cywilowi. Wtedy jeden z oficerów zaproponował, aby wozy poprowadzili żołnierze. Chłopi nie oponowali, tym bardziej że obiecano im za to specjalny dodatek. Następnie wyświetlono im film „Pancernik Potiomkin". Wszystko musiało być z góry ukartowane, bo aparat projekcyjny oraz operatora przywiózł ze sobą szef Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa. Po filmie poczęstowano chłopów drugim śniadaniem, zostali zaproścni na obiad, wygłoszono im pogadankę, znów film... Jednym słowem zatrzymano ich na cały dzień, jako gości batalionu, z taką kurtuazją, że nikt nie i ii; poczuć dotknięty. Ale jednocześnie nikt nie mó^l wymknąć się z sali dalej niż do wartownika przed bramą. Tymczasem w magazynie, zamiast zboża, załadowano worki żołnierzami...“(15)
prusaki |miedź |ciągniki rolnicze
„Pod pozorem odstawy do Białegostoku Waszkiewicz ściągnąi furmanki z najbliższych wsi. Przed tym jeszcze zawiadowca stacji w Sokółce odmówił kategorycznie podstawienia wagonów na rampę, wyjaśniając że cały tabor został zajęty przez wojsko dla zaopatrzenia frontu, i że kierownictwo kolei w ciągu najbliższych dziesięciu dni nie przewiduje możliwości przewiezienia transportów cywilnych. Chłopów zebrano pod magazynem w Sokółce, po czym zaproszono ich na wspólne śniadanie z żołnierzami z batalionu. W czasie śniadania Waszkiewicz wszedł do świetlicy bardzo zmartwiony. Na pytania oficerów o powód troski najpierw nie chciał nic powiedzieć, wreszcie oświadczył, że otrzymał nieprzyjemną wiadomość. Bandy blokują drogi do Białegostoku i uniemożliwiają dostawy żywności dla stolicy województwa, napadając na transporty. W czasie napadów zginęło już kilka osób cywilnych — furmanów prowadzących konwojowane wozy. Nawet gdyby w konwoju poszła cała jednostka, też nie byłoby gwarancji, że w wypadku starcia bandyci nie zrobią krzywdy któremuś cywilowi. Wtedy jeden z oficerów zaproponował, aby wozy poprowadzili żołnierze. Chłopi nie oponowali, tym bardziej że obiecano im za to specjalny dodatek. Następnie wyświetlono im film „Pancernik Potiomkin". Wszystko musiało być z góry ukartowane, bo aparat projekcyjny oraz operatora przywiózł ze sobą szef Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa. Po filmie poczęstowano chłopów drugim śniadaniem, zostali zaproścni na obiad, wygłoszono im pogadankę, znów film... Jednym słowem zatrzymano ich na cały dzień, jako gości batalionu, z taką kurtuazją, że nikt nie i ii; poczuć dotknięty. Ale jednocześnie nikt nie mó^l wymknąć się z sali dalej niż do wartownika przed bramą. Tymczasem w magazynie, zamiast zboża, załadowano worki żołnierzami...“(15)
prusaki |miedź |ciągniki rolnicze