le że emisja nie była przeznaczona
Gry Internetowe |koniecpol |Firma
„le że emisja nie była przeznaczona dla nas...
Poczułem, że ogarnia mnie nieposkromiona pasja.
— Czy jeszcze o czymś „zapomniałeś" mnie poinformować — spytałem słodkim tonem. — Może ty także przeszedłeś w kosmosie jakąś kurację Albo tu, na miejscu, żeby się nie fatygować A może boisz się, że i ja zacznę przekazywać zdobyte od Weytha informacje nie temu, komu powinienem Jeśli tak, możesz przestać się martwić. Nie mam żadnych informacji. I nie będę ich miał. Zwłaszcza jeśli dalej będziecie trzymać nade mną to sitko,.przez które od czasu do czasu kapnie przypadkiem jakaś wiadomość o tym, co się tu naprawdę dzieje.
Przyjął to spokojniej, niż mogłem się spodziewać. Zbyt spokojnie. Nie był to pocieszający objaw.
— Nie wiemy nic — mruknął, odkładając mikronadajnik na poprzednie miejsce. — Nic... — powtórzył w zadumie.
Ochłonąłem. Coś mi się tu jednak nie zgadzało.
— Nie znacie choćby kierunku emisji — spytałem. — To skąd w ogóle wiecie, że to nadawało
— Tak orzekli specjaliści — odparł po chwili i nagle zrozumiałem, że i jemu nie wszystko powiedziano od razu. Kto wie, czy w ogóle wiedział już, co naprawdę wyniuchali „nasi specjaliści".
— Co robimy — spytałem łagodniejszym tonem.
Wzruszył ramionami.“(16)
książka angielska |skup złomu |ciągniki rolnicze
„le że emisja nie była przeznaczona dla nas...
Poczułem, że ogarnia mnie nieposkromiona pasja.
— Czy jeszcze o czymś „zapomniałeś" mnie poinformować — spytałem słodkim tonem. — Może ty także przeszedłeś w kosmosie jakąś kurację Albo tu, na miejscu, żeby się nie fatygować A może boisz się, że i ja zacznę przekazywać zdobyte od Weytha informacje nie temu, komu powinienem Jeśli tak, możesz przestać się martwić. Nie mam żadnych informacji. I nie będę ich miał. Zwłaszcza jeśli dalej będziecie trzymać nade mną to sitko,.przez które od czasu do czasu kapnie przypadkiem jakaś wiadomość o tym, co się tu naprawdę dzieje.
Przyjął to spokojniej, niż mogłem się spodziewać. Zbyt spokojnie. Nie był to pocieszający objaw.
— Nie wiemy nic — mruknął, odkładając mikronadajnik na poprzednie miejsce. — Nic... — powtórzył w zadumie.
Ochłonąłem. Coś mi się tu jednak nie zgadzało.
— Nie znacie choćby kierunku emisji — spytałem. — To skąd w ogóle wiecie, że to nadawało
— Tak orzekli specjaliści — odparł po chwili i nagle zrozumiałem, że i jemu nie wszystko powiedziano od razu. Kto wie, czy w ogóle wiedział już, co naprawdę wyniuchali „nasi specjaliści".
— Co robimy — spytałem łagodniejszym tonem.
Wzruszył ramionami.“(16)
książka angielska |skup złomu |ciągniki rolnicze