- między szyderstwem natury
Pozycjonowanie Śląsk |Euro Kariera |prusaki
„— między szyderstwem natury a ludzką niewinnością, w tej przestrzeni cierpień jest miejsce na ironię i godność, istnieje możliwość pokory i targów, gestu, idei i gry, ryzyka i wybiegów sięgających wzniosłości — ale oni tego nie widzą, jakby byli naprawdę chorzy, i krzycząc mówią o milczeniu. Tylko krok do groteski.
— i znowu powtarzalność rysów, która prześladowała mnie już na początku podróży i tu mnie dogoniła. Podobieństwa głębsze, bardziej męczące, nie dla naiwnych. Nie o kształt ust czy kolor włosów, nie, nie o to chodzi. Młoda Cyganka, co wtedy weszła do restauracji w Belgradzie i między ustami a czołem, w niespokojnym rozwinięciu nosa miała c o ś z tego starego profesora, który mnie kiedyś badał w Krakowie, c o ś, co czyniło ich oboje podobnymi do zająca. Dlaczego skąd im się to wzięło akurat im — do zająca To przecież musi mieć jakąś wspólną przyczynę, ta biomimika, gdzieś musi być na to formuła chemiczna — i czy to coś jeszcze oznacza Tam, w maleńkich mrokach na pewno ukryte są fakty oczywiste, tam, w kwasach nukleinowych, w maziowatych zawiesinkach dzieją się prawdy, które nam brakują do rozumowania, o których śni nasza podświadomość — i tylko czasem coś nam mignie jak zając, coś przez coś przeleci, i tyle widać. Przez elektronowe mikroskopy więcej widać, trochę więcej.“(7)
szkoły niemieckiego |Wakacje |Cennik usług budowlanych
„— między szyderstwem natury a ludzką niewinnością, w tej przestrzeni cierpień jest miejsce na ironię i godność, istnieje możliwość pokory i targów, gestu, idei i gry, ryzyka i wybiegów sięgających wzniosłości — ale oni tego nie widzą, jakby byli naprawdę chorzy, i krzycząc mówią o milczeniu. Tylko krok do groteski.
— i znowu powtarzalność rysów, która prześladowała mnie już na początku podróży i tu mnie dogoniła. Podobieństwa głębsze, bardziej męczące, nie dla naiwnych. Nie o kształt ust czy kolor włosów, nie, nie o to chodzi. Młoda Cyganka, co wtedy weszła do restauracji w Belgradzie i między ustami a czołem, w niespokojnym rozwinięciu nosa miała c o ś z tego starego profesora, który mnie kiedyś badał w Krakowie, c o ś, co czyniło ich oboje podobnymi do zająca. Dlaczego skąd im się to wzięło akurat im — do zająca To przecież musi mieć jakąś wspólną przyczynę, ta biomimika, gdzieś musi być na to formuła chemiczna — i czy to coś jeszcze oznacza Tam, w maleńkich mrokach na pewno ukryte są fakty oczywiste, tam, w kwasach nukleinowych, w maziowatych zawiesinkach dzieją się prawdy, które nam brakują do rozumowania, o których śni nasza podświadomość — i tylko czasem coś nam mignie jak zając, coś przez coś przeleci, i tyle widać. Przez elektronowe mikroskopy więcej widać, trochę więcej.“(7)
szkoły niemieckiego |Wakacje |Cennik usług budowlanych