Nowości
kamery przemysłowe |
„Sporo czasu w ciągu dnia poświęciłem na konferencje i rozprawy związane z organizacją obrony Lwowa. Dowództwo obrony powierzyłem generałowi Rudolfowi Prichowi. Miał on do pomocy generała Franciszka Sikorskiego. Generalicja była we Lwowie silnie reprezentowana, gorzej wyglądała sprawa garnizonu. 11 września załogę miasta stanowiły dwa bataliony piechoty z ośrodka 5 DP, dwa bataliony Obrony Narodowej oraz jeden dywizjon artylerii lekkiej. Były to oczywiście siły więcej aniżeli nikłe w zestawieniu z warunkami obrony miasta, rozrzuconego na znacznej przestrzeni. Liczyłem jednak, że transporty 35 rezerwowej dywizji piechoty zaczną niebawem napływać.
Lwów został podzielony na cztery wycinki. Kazałem na razie obsadzić jedynie wycinki zachodnie, zwracając szczególną uwagę na wyloty arterii komunikacyjnych, prowadzących w stronę Jarosławia i Sambora. Udzieliłem dyrektyw i wskazówek technicznych w zakresie wszelkich prac przygotowawczych, reprodukując niejako odprawę odbytą niedawno w Warszawie. Sprawę pociągnięcia ludności cywilnej do robót i świadczeń omówiłem z wojewodą lwowskim, obecnym jeszcze na miejscu.
Słaba obrona przeciwlotnicza miasta składała się z paru baterii artylerii starego typu oraz pewnej ilości karabinów maszynowych. Nie dysponowałem ani jednym płatowcem myśliwskim. Od kilku dni Lwów był systematycznie bombardowany z powietrza, przy czym główny cel dla bomb niemieckich stanowiły dworce i urządzenia kolejowe, wyloty głównych arterii drogowych oraz lotnisko w Skniłowie, które ucierpiało bardzo silnie i było całe zryte od licznych wybuchów.“(1)
Sporo czasu w ciągu
„Sporo czasu w ciągu dnia poświęciłem na konferencje i rozprawy związane z organizacją obrony Lwowa. Dowództwo obrony powierzyłem generałowi Rudolfowi Prichowi. Miał on do pomocy generała Franciszka Sikorskiego. Generalicja była we Lwowie silnie reprezentowana, gorzej wyglądała sprawa garnizonu. 11 września załogę miasta stanowiły dwa bataliony piechoty z ośrodka 5 DP, dwa bataliony Obrony Narodowej oraz jeden dywizjon artylerii lekkiej. Były to oczywiście siły więcej aniżeli nikłe w zestawieniu z warunkami obrony miasta, rozrzuconego na znacznej przestrzeni. Liczyłem jednak, że transporty 35 rezerwowej dywizji piechoty zaczną niebawem napływać.
Lwów został podzielony na cztery wycinki. Kazałem na razie obsadzić jedynie wycinki zachodnie, zwracając szczególną uwagę na wyloty arterii komunikacyjnych, prowadzących w stronę Jarosławia i Sambora. Udzieliłem dyrektyw i wskazówek technicznych w zakresie wszelkich prac przygotowawczych, reprodukując niejako odprawę odbytą niedawno w Warszawie. Sprawę pociągnięcia ludności cywilnej do robót i świadczeń omówiłem z wojewodą lwowskim, obecnym jeszcze na miejscu.
Słaba obrona przeciwlotnicza miasta składała się z paru baterii artylerii starego typu oraz pewnej ilości karabinów maszynowych. Nie dysponowałem ani jednym płatowcem myśliwskim. Od kilku dni Lwów był systematycznie bombardowany z powietrza, przy czym główny cel dla bomb niemieckich stanowiły dworce i urządzenia kolejowe, wyloty głównych arterii drogowych oraz lotnisko w Skniłowie, które ucierpiało bardzo silnie i było całe zryte od licznych wybuchów.“(1)
| Zamieszkałem w małym hotelu >>>>